Odcinek 8 – Jak pomóc dziecku w kryzysie

Jak pomóc dziecku w kryzysie?

Kryzys?juhoo. Brzmi jak wyzwanie! Czy tak będziesz mógł odpowiedzieć, zależy od tego, co z kryzysem zrobisz, jak go przeżyjesz.

Najpierw czeka Cię droga pełna trudności i niepewności dotyczących tego, czy jesteś wystarczająco dobrym rodzicem. Być może będziesz musiał zmierzyć się z ważną prawdą i odpowiedzieć na pytania, które stawia przed Tobą życie. Co jest naprawdę Twoje? Co dla Ciebie najważniejsze? Jaki sens mają Twoje wysiłki? Co warto zostawić, a co zabrać dalej?

Życiowe kryzysy są nieodłącznym elementem naszego doświadczenia i mogą dotknąć każdego, niezależnie od wieku czy sytuacji. Zarówno dorośli, jak i dzieci, przechodzą przez trudne momenty. Kryzys to zaburzenie równowagi psychicznej spowodowane trudnym doświadczeniem, stratą, przeciążeniem oczekiwaniami, nagromadzonymi emocjami, brakiem akceptacji lub niezaspokojoną ważną potrzebą. W takich chwilach może zachwiać się poczucie sensu życia, system wartości i obraz własnej osoby. Wydaje się, że stajemy przed wyzwaniem przekraczającym nasze dotychczasowe umiejętności, a nasze postrzeganie rzeczywistości staje się zawężone. Nawet mając wiele zasobów, możemy mieć trudności z radzeniem sobie. Dzieci doświadczają tego w podobny sposób.

Jak więc wspierać dziecko w kryzysie? Jak stworzyć dla niego bezpieczną przystań, w której odzyska siły?

Dziecko często reaguje zamknięciem się w sobie. Na próby nawiązania kontaktu odpowiada agresją i wycofaniem. Rodzic często nie jest świadomy, co dzieje się w umyśle dziecka. Dziecko nie zawsze dzieli się swoimi trudnościami, obawiając się zmartwienia rodziców lub z góry zakładając, że nie otrzyma wsparcia. Rodzic szuka przyczyn i rozwiązań, a widok dziecka w kryzysie jest trudny do zniesienia, co prowadzi do prób naprawienia sytuacji.

Zanim podążysz za tym impulsem, zatrzymaj się, weź głęboki oddech, otwórz szeroko oczy i przyjrzyj się swojemu dziecku.

Zobacz w nim człowieka, który potrzebuje wsparcia. Mimo że ma wiele zasobów, teraz szczególnie potrzebuje Twojej pomocy. Zajrzyj w głąb siebie i zastanów się, co chcesz i możesz dać swojemu dziecku w kryzysie. Jeśli znajdziesz odpowiedź na to pytanie, będzie ono wspierać Twoje dziecko i wzmacniać Ciebie. Kryzys to stan wyjątkowy. Minimalizacja bodźców już daje poczucie bezpieczeństwa. Do tego woda, jedzenie, sen i kontakt fizyczny – podstawowe potrzeby człowieka. Wszelkie uproszczenia codzienności mogą być w tym momencie pomocne.

A dodatkowo, co może być bardziej kojącego niż uważność, obecność i cierpliwość rodzica? Po emocjonalnym chaosie przychodzi zmiana nastawienia, pojawia się akceptacja sytuacji. Rodzi się nadzieja, a bezwarunkowa akceptacja dziecka podtrzymuje jego poczucie wartości i jest źródłem budującej więzi. Trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do budowania relacji niż kryzys. Bądź hojny w dawaniu swojego czasu. Może warto zrobić coś, co wykracza poza rutynę, nie pójść do pracy, zmienić plan dnia, przełożyć zaplanowane spotkanie. Dla dziecka. I dla siebie. Bo chcesz z nim być. I też potrzebujesz oddechu. Może ta sytuacja przyniesie Ci nową, zapomnianą jakość bycia z dzieckiem – spokojną i uważną na siebie. To czas na bycie, skierowanie energii na siebie, a nie na zadania, byle do przodu.

Korzystaj ze wsparcia innych. Czasem budująca rozmowa czy pomoc w codziennych obowiązkach albo fachowa pomoc, są nieocenionym wsparciem.

Zadbaj także o swoje granice. Ten rodzaj towarzyszenia w kryzysie ma chronić Ciebie i Twoje dziecko przed presją, komentarzami i oceną. To może wyczerpywać Twoją energię i zakłócać spokój. Wycisz inne głosy, aby usłyszeć swój własny.

Kryzys wymaga dodatkowego wysiłku. Gdzie, drogi rodzicu, masz swoje źródło siły? Czym karmisz swoje myśli i ducha? Zaufanie do życia, docenienie tego, co mamy i kim jesteśmy, nadanie sensu temu, co się dzieje, sprawia, że droga staje się do przebycia. A jeśli nie możesz zmienić sytuacji, pamiętaj, że ta sytuacja zmienia Ciebie. Jak w piosence Sanah, „wszystko, co mam, to nadzieja, że Życie mnie poskleja”.