Ja rodzic, ale też człowiek.

 W rzeczywistości rodzica nie trudno stracić siebie z oczu. Często takie elementarne potrzeby jak sen, odpoczynek, zdrowe odżywianie nie są zaspokojone w codziennym pędzie. Czego chcieć tu więcej? Przejęcie odpowiedzialności za swoje emocje, decyzje i działania mogą pomóc rodzicowi w odkryciu nowych horyzontów rodzicielskiej codzienności. Pozwolenie sobie na nowe doświadczenia, odkrycie siły systemu rodzinnego i zaufanie do Życia, może być początkiem nowej drogi. Bo troska o siebie i zgoda na bycie spełnionym człowiekiem okazuje się być największym wyzwaniem rodzica.

„Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”może być jednym  z fundamentalnych wyzwań bycia rodzicem. Większość rodziców jest gotowa do wyrzeczeń  i pełne zaangażowanie w życie swojego dziecka. To rodzice odpowiadają za jego dobrostan i rozwój. Z biegiem czasu dziecko staje się coraz bardziej niezależne i potrafi radzić sobie samodzielnie. Dla rodziców oznacza to, pojawienie się nowych możliwości wykorzystania czasu.

Potrzeba Cię uratuje.

Rodzic to też człowiek i potrzebuje czasu dla siebie. Dotychczasowe marzenia, zainteresowania, relacje nie zniknęły z pojawieniem się dziecka. To są fundamentalne potrzeby, których długotrwałe niezaspokojenie prowadzi do frustracji, złości, wypalenia. Znasz to?

Niezaopiekowanie się sobą i rosnące z tego powodu niezadowolenie może odbijać się cieniem w relacjach z dzieckiem, bo przecież dziecko odczuwa Twoją frustrację i żal. Zrozpaczona mama nie będzie w stanie pocieszyć płaczącego dziecka, bo tak naprawdę sama potrzebuje pocieszenia. Poprzez zatroszczenie się o siebie, wyrażanie głośno swoich pragnień i marzeń zapraszasz również dzieci do swojego świata i pokazujesz, że warto mieć pasje, uczyć się i rozwijać. W ten sposób uczysz dzieci postawy zaangażowania i szacunku dla potrzeb innych.

To oczywiste, że w życiu są momenty i doświadczenia, kiedy ktoś z bliskich szczególnie potrzebuje naszej obecności. Cała reszta schodzi wtedy na drugi plan. Umiejętność podarowania swojego czasu, swojej energii i obecności nawet kosztem odstawienia na chwilę swoich spraw jest domeną silnych i dojrzałych więzi. 

Czym jest dbanie o siebie?

Prawdziwe dbanie  o siebie ma głęboki wymiar. To pochylenie się nad własnym życiem, szczerość wobec siebie, mierzenie się z własnymi słabościami. To również umiejętność sięgania po to, co buduje i rezygnowanie z tego, co mnie nie wspiera. To szukanie rozwiązań, kiedy jest trudno i akceptowanie tego, na co nie mam wpływu.

Dbanie o siebie to postawa wewnętrznej wolności, bycie panem swoich czynów i decyzji.

Troska o siebie jest trudem, który z życzliwością dla siebie każdego dnia możesz podejmować.

Przykład z życia.

Ja mama 2 dzieci, jedno z nich z powodów zdrowotnych wymagało szczególnej uwagi, czasu i energii.  Z sercem i dużym zaangażowaniem wspierałam dzieci w rozwoju i chętnie z nimi spędzałam czas.  Mimo wysokich kwalifikacji zawodowych tylko kilka godzin w tygodniu mogłam pracować zawodowo. Świadomie zdecydowałam się na taki model, ponieważ mąż, miał odpowiedzialną funkcję w pracy, a ja próbowała nadrabiać nieobecność męża. Z czasem pojawiła się tęsknota za wcześniejszymi planami zawodowymi. Do tego złość i rozpacz, że nie ma na to miejsca ani czasu w systemie rodzinnym, w którym byłam. Wiedziałam, że jestem odpowiedzialna za dzieci i swoje plany musiałam odłożyć na później.

Nowy zawodowy projekt, w którym wzięłam udział, pokazał mi i mojej rodzinie jak istotna jest dla mnie moja praca zawodowa. Poradziłam sobie w projekcie marzeń i byłam gotowa na kolejne kroki.

Sięgnęłam po wsparcie terapeutyczne. Wiedziałam, że muszę zawalczyć o siebie i wzmocnić swój system rodzinny, aby przygotować swoich bliskich na nowe kroki.

Okazało się, że jasno wyrażona potrzeba uświadomiła rodzinie jak to dla mnie ważne i uaktywniła w naszym systemie rodzinnym nowe pokłady energii. W momentach zwątpienia zawsze dostawałam od bliskich potwierdzenie, że mój nowy projekt to dobra decyzja. Mąż przejął część obowiązków rodzinnych. Był gotowy na zadbanie również o siebie i swoje pasje.

Okoliczności, warunki były dla mnie sprzyjające, bliscy gotowi do wsparcia. Dlaczego więc kilka lat miałam poczucie, że nie ma dla mnie miejsca i przestrzeni?

Na co Ty dasz sobie pozwolenie?

Uwalniającym dla mnie odkryciem było pytanie: „Na co Ty dasz sobie pozwolenie”?

„W jakim stopniu Ty będziesz  gotowa/y  rozmawiać, negocjować z innymi, aby zatroszczyć się o to, do dla Ciebie ważne?”

Korzyści z troski o siebie:

·      Stabilność emocjonalna.

·      Energia wynikająca z tworzenia i kreowania.

·      Zdrowe poczucie wartości.

·      Szczere i autentyczne relacje.

·      Większa akceptacja dla potrzeb bliskich.

·      Większa równowagi w dawaniu i braniu.

Pomyśl dzisiaj: „Co lubisz robić dla siebie i jak możesz to zrealizować?”

Nie przekazuj odpowiedzialności za Twoje zadowolenie na barki dziecka. Zadbanie o siebie, swój rozwój emocjonalny, duchowy czy zdrowie fizyczne jest Twoją odpowiedzialnością Rodzicu. Troszcząc się o siebie, dbasz o swoje dziecko. Sięgaj więc po to, co dla Ciebie ważne.

Daj sobie zgodę na …bycie człowiekiem. Nie perfekcyjnym. Autentycznym. Z pasją, marzeniami, emocjami. Twoje dziecko nie potrzebuje superbohatera.

Potrzebuje żywego człowieka, który pozwala sobie BYĆ.